Odwiedziło nas
Liczniki na stonę
Stan od dnia
05.09.2012r.

A+ | A-








Wspierają
Muzeum w Łęczycy
w 2015 r.:













Zajęliśmy II miejsce !!!





DZIAŁ ARTYSTYCZNY


SALA PIERWSZA

    W sali prezentowane są portrety, meble gabinetowe oraz broń wschodnia i europejska. Galerię malarstwa otwiera obraz o tematyce alegorycznej włoskiego malarza z 1697 roku pt.: Jan III przekazujący synowi prawo do korony. Pozostałe portrety, przedstawiają osoby związane z regionem łęczyckim. Do najciekawszych pod względem ikonograficznym, należą: portret Jana Sołłohuba (kopia z XIX w.) właściciela zamku w Oporowie, zmarłego w 1763 roku, portret Wilhelma Wernera z 1825 r., założyciela cukrowni w Leśmierzu (jednej z najstarszych w Polsce), portret Dominika ( Dumina ) Imbira z 1858r., gumiennego wsi Ktery oraz portret Franciszka Radoszewskiego z 1917r., dziedzica dóbr Ner, Prezesa Rady Opiekuńczej warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych i jednego z fundatorów stołecznej filharmonii. Pod sceną batalistyczną ( 2 poł. XIX w.) przedstawiającą pościg Rosjan za Imamem Szamilem, dowódcą wojsk czeczeńskich, znajduje się broń orientalna z XVII-XIX w. (m.in.: jatagany turecko-bałkańskie i perskie topory ceremonialne). W oszklonej szafie bibliotecznej pokazane są przykładowe przybory pisarskie z 1 poł. XIXw. Oraz pistolety wojskowe z XVIII i XIX w. Ciekawym okazem jest pięciolufowy pistolet kieszonkowy produkcji belgijskiej z poł. XIX w. Z okresu powstania listopadowego pochodzi orzeł na czapkę żołnierza pułku jazdy Mazurów, stacjonującego w Łęczycy. Meble gabinetowe pochodzą z XVIII i XIX wieku. Najstarszymi są bogato intarsjowane sekretarzyki z warsztatów polskich i niemieckich. Klasycyzujące biurko z ćwierćcylindryczną pokrywą z ok. 1800 roku, należało wg tradycji do generała Józefa Zajączka, Namiestnika Królestwa Polskiego.


SALA DRUGA

    W sali prezentowane jest malarstwo o tematyce rodzajowej i pejzażowej, meble związane z salonem i garderobą oraz ceramika stołowa. Dominującym obrazem z końca XVII wieku jest scena pasterska w stylu Rosa da Tivoli. Polskie malarstwo XIX wieczne reprezentują dzieła Franciszka Kostrzewskiego i Adama Malinowskiego oraz widok zamku łęczyckiego nocą z 1923 roku, autorstwa Romualda Kamila Witkowskiego. Interesującymi zabytkami meblarstwa jest szafa śląska z poł. XVIII wieku i bogato intarsjowane stoły z 2 poł. XIX stulecia. Akcentem związanym z zastawą stołową jest neorokokowa serwantka z porcelaną polską ( Baranówka) niemiecką (Miśnia) oraz ceramiką chińską i japońską.
 

                                                                                         Andrzej Borucki


DZIAŁ HISTORYCZNY


SALA PIERWSZA

    W sali tej znajdują się kule gliniane do proc i kule armatnie, fragmenty gzymsu Domu Nowego. Są też kopie broni średniowiecznej: halabardy, pika, partyzana oraz kopia turniejowa. Można obejrzeć również plany średniowiecznych murów Łęczycy w rysunkach pruskich inżynierów z lat 1793-1798, rzut zamku łęczyckiego na podstawie badań Jaworowskiego i Poklewskiego oraz ilustracji z 1564 r. Prezentowane są tu też zdjęcia odsłoniętych w 1973 r. fundamentów Domu Starego zamku łęczyckiego oraz jego ruin przed ostatnim remontem. W sali działu historycznego znajdują się także dwie makiety: jedna z nich przedstawia Łęczycę nowożytną a druga zamek królewski z III ćwierci XIV w.

                                                                                         Tomasz Stolarczyk 


DZIAŁ ETNOGRAFICZNY


SALA PIERWSZA

Z tradycji ludowych regionu łęczyckiego

    Tradycyjne rzemiosło i sztuka ludowa regionu łęczyckiego, prezentowane na wystawie w specjalnej aranżacji, która jest tłem dla barwnej opowieści o codziennym życiu przeciętnej, wielopokoleniowej rodziny kowala, mieszkającej tuż pod miastem.
    Ekspozycja przedstawia stylizowane wnętrza chałupy wiejskiej z pocz. XX w., która składa się z 3 izb i wyposażona jest w oryginalne, pochodzące z tego terenu, meble i sprzęty. Pomieszczenia mają ściany z drewnianych, bielonych wapnem bali, z niewielkimi otworami okiennymi i glinianą polepą w kuchni i w komorze. Pokój, jako izba reprezentacyjna posiada podłogę z desek.
    Kuchnia jest najważniejszym miejscem w domu.Tu spożywa się posiłki, odpoczywa, wykonuje różnorodne prace i przyjmuje gości. Jej centralnym punktem jest gliniany piec z kominem i okapem oraz zamkniętym paleniskiem. Stoją na nim sagany i gliniane garnki - siwaki. Tuż obok są misy, dzbanki i dzieżki. Wszystkie naczynia zdobione są ornamentem z linii i fal, wykonanych pobiałką lub dekorowanymi wlewami. Na okapie kuchnia stoi drewniana stępa do tłuczenia soli oraz małe żelazko do prasowania koronkowych czepców. Przy kuchni jest miejsce na przybory i naczynia, służące do przygotowania potraw oraz zabiegów higienicznych. Pod oknem rozstawiono warsztat tkacki, z wełnianymi pasiakami w kolorystyce, chrakterystycznej dla regionu łęczyckiego.
    W komorze, pełniącej niegdyś rolę schowka i spiżarni, znajdują się narzędzia i sprzęty gospodarcze m.in. serownica, kierzynka, kołowrotek, maglownica, także łopata do chleba, cep, kosa, młynek do mielenia ziarna oraz narzędzia do obróbki lnu: szczotka, międlica i pałka. Słomiane beczki i drewniany kufer, wykorzystywane są do przechowywania ziarna i mąki. Również ze słomy wyplecione są techniką spiralną talerze i faski. Zwracają uwagę zastosowanymi w nich motywami zdobniczymi, uzyskanymi dzięki rytmicznemu przeplataniu wiklinowych rózeg. Natomiast, różnych kształtów i wielkości opałki, koszyki z pał±kami i dwuuszne kosze zasobowe, wyplecione są z wikliny i korzeni drzew. Na drążku wisi bielizna, odzież, suszone zioła i grzyby.
    W pokoju stoi stół - ołtarzyk. Umieszczona na nim figurka Matki Boskiej Anielskiej, ozdobiona jest ustawionymi symetrycznie bukietami o kształcie sercowatym. Upleciono je, z ciasno ułożonych obok siebie, bibułowych kwiatów. W pokoju stoją także: malowana skrzynia posagowa do przechowywania odzieży, ława, ozdobny fotel i kołyska. Pod sufitem wiszą pająki, zrobione ze słomy, karbowanej bibuły w kolorach czerwonym i fioletowym oraz gwiazdek z glansowanego papieru. Są tu okragłe "jeże" i "pierzak" oraz składające się z kilku kondygnacji krystaliczne, pająki "plecione" i "dęte" .Ściany udekorowano "świętymi" obrazami i jednobarwnymi, ażurowymi, papierowymi wycinankami, mającymi kolisty kształt i starannie ząbkowany brzeg.
    Naprzeciw chałupy, po drugiej stronie drogi, odtworzono fragment wnętrza wiejskiej kuźni. W środku znajduje się otwarte palenisko, w którym żar podtrzymywany jest za pomocą powietrza, pompowanego z dużego, stoj±cego obok, miecha. W kuźni znajdują się ponadto różnego rodzaju narzędzia kowalskie, przydatne do podkuwania koni, naprawiania kół, jak również do napraw i remontu sprzętów gospodarskich. Zgromadzone w kuźni ozdobne kraty, okucia czy zasuwy świadczą o dużych umiejętnościach technicznych kowala. Znakomitego opanowania warsztatu dowodz± także prezentowane :okucia do wrót, zawiasy do skrzyń, klamki z zapadkami, kołatki, świeczniki i latarenki. Zdobione nacięciami, układającymi się w regularne wzory i stempelkami o geometrycznych kształtach są świadectwem artystycznych zdolności ich wykonawcy.
    Wiejska kuĽnia to także miejsce, gdzie powstawały żelazne, proste krzyże,wieszane następnie w kościołach lub ustawiane na cmentarzach. Prezentowane na wystawie: XVIII - wieczny krzyż pochodzi z kościoła w Błoniu, drugi zaś, z pocz. XX w. stał na cmentarzu w Topoli Królewskiej. Na ekspozycji krzyże te, w symboliczny sposób, imitują niewielki, wiejski cmentarzyk. W pobliżu miejsc pochówku, ustawiano niedgyś okazałe krzyże drewniane i figury świętych. Na wystawie jest nią drewniana rzeĽba, wyobrażająca "Chrystusa Frasobliwego" autorstwa Ignacego Kamińskiego z Oraczewa.
    Na drzewie, stojącym przy polnej drodze, wisi kapliczka ze św. Agatą, którą wykonał Stanisław Kopka z Dzierzbiętowa . W skromnej pasiece, w przydomowym ogródku stoją słomiane ule tzw."kuszki", zrobione przez Wojciecha Drążczyka ze Zdun.
    Wszystkie postaci, prezentowane na ekspozycji, mają na sobie oryginalne, łęczyckie stroje ludowe. Ich poszczególne elementy uszyte są z tkanin samodziałowych o wełnianym wątku i lnianej lub bawełnianej osnowie, tkane ręcznie na domowych warsztatach. Ich tradycyjna kolorystyka ogranicza się do kilku stonowanych barw. "Pasiaki" łęczyckie mają z reguły tła czerwone lub zielone, poprzedzielane wąskimi paseczkami w tonacjach: zielonej, czerwonej, czarnej lub niebieskiej.
    Na tradycyjny strój ludowy kobiety łęczyckiej składa się pasiasty wełniak z przewagą koloru czerwonego, noszony na lnianą koszulę, ozdobioną przy rękawach skromnym haftem. Suknię przykrywa wełniany fartuch w kolorze zielonym, ramiona zaś zapaska naramienna z samodziału czerwonego. Młoda dziewczyna stroi głowę kolorową chustą "jedwabnicą" wiążąc ją pod brodą. Mężatka zwija tę chustę w rulonik i przewiązuje, skrywającą włosy kopkę lub czepek. Starsza kobieta okrywa dodatkowo głowę wełnianą chustą "kamelową", spinając ją pod brodą zapinką. Zimą zakłada aksamitny kaftan, zwany "dulitem", a ramiona okrywa chustą "turecką" lub "baranówką". Stroju dopełniają ponadto sznury korali i czarne trzewiki, wiązane czerwoną wstążką.
    Tradycyjny strój męski stanowią pasiaste, samodziałowe portki, w których przeważa kolor zielony oraz noszony na lnianą koszulę - wełniany spencer, z dominującą zawsze czerwienią. Ubraniem wierzchnim jest czarna lub granatowa sukmana o kloszowym dole, przepasana kolorowym, wełnianym lub skórzanym szerokim pasem tzw. "trzosem". Nieodzownymi elementami stroju męskiego są długie buty z cholewami oraz wysoki, czarny kapelusz lub okrągła czapka "maciejówka".
    Strój kobiecy noszony był powszechnie w regionie łęczyckim do końca XIX w., strój męski utrzymał się do 1914 r.

SALA DRUGA

Diabeł Boruta we współczesnych rzeźbach i legendach

    Łęczyca otoczona była niegdyś licznymi mokradłami, stanowiącymi naturalne zamknięcie tego terenu, a równocześnie izolującymi ją przed szerszymi wpływami cywilizacyjnymi. Wiosną, łąki i torfowiska były niedostępne, zalewane przez występującą z brzegów rzekę Bzurę. Jesienią zaś, ciężkie opary i mgły, które snuły się nad tymi terenami, przydawały im tajemniczości i grozy. Nic więc dziwnego, że wszelkie niebezpieczne i niezrozumiałe zjawiska, wywoływały wśród tutejszej ludności uzasadniony strach i silnie wpływały na jej wyobraĽnię. W wyniku naturalnych dążeń i prób, zmierzających do wyjaśnienia owych zjawisk, mieszkańcy tego terenu stworzyli wiele historii i opowieści, w których wszystko, co niesamowite i niejasne, tłumaczyli ingerencją istot nadzmysłowych. Do dzisiaj, wśród różnych demonów znanych i spotykanych w regionie łęczyckim to jest : południc, świcków-mierników, dytków, zmór, czarownic, znachorów i owczarzy - tym najbardziej popularnym, pozostaje diabeł Boruta.
Jego postać wywodzi się prawdopodobnie z dawnych, przedchrześcijańskich demonów leśnych, zaś etymologia imienia - od boru. Do literatury wprowadzony został w 1837 r. przez Kazimierza W. Wójcickiego w "Klechdach, starożytnych podaniach i powieściach ludu polskiego i Rusi". Następnie spopularyzował go m.in. R.Zmorski w powiastkach, R.Gliński w powieści "Boruta" i L.Rydel w dramacie "Zaczarowane koło".
    Wydawane w ciągu następnych lat zbiory m.in. legend: W.Bunikiewicza "Żywoty diabłów polskich" W.Piotrowskiego "Dole i niedole diabła Boruty" czy J.Grodzkiej "Legendy łęczyckie", ugruntowały pozycję diabła w literaturze i wzbogaciły o nim wiedzę ogóln±. Pełny wizerunek czarta stworzyły zaś jego plastyczne wyobrażenia – ludowe rzeĽby autorstwa współczesnych, łęczyckich twórców.
    Pierwszymi, w "diabelskiej" kolekcji Muzeum w Łęczycy, były prace najbardziej znanego twórcy naszego regionu, Ignacego Kamińskiego /1883-1974 / z Oraczewa. Artysta ten, miał 74 lata, kiedy wyrzeźbił pierwszą, drewnianą figurkę, przedstawiającą bohatera łęczyckich legend. W ciągu następnych, prawie dwudziestu lat, prócz znanych powszechnie wcieleń diabła, stworzył sporo nowych jego postaci i własnych wyobrażeń, przydając Borucie wiele oryginalnych cech. Prace Ignacego Kamińskiego tworzą dziś samoistny zbiór, stale uzupełniany rzeĽbiarskimi propozycjami innych twórców.
    Są wśród nich interesuj±ce figury Wacława Czerwińskiego /1911-1986/, piękne wyobrażenia stworzone przez Filomenę Robakowską /1902-1981/ oraz oryginalne rzeĽby Stanisława Walczaka /1906 1977/. Boruta w twórczości Bolesława Grabskiego /1910-2005/ jest zawsze sympatyczny, wręcz dobrotliwy, natomiast w pracach Stanisława Kopki /1910-1989/ jawi się on jako pełen głębokiej, ludzkiej niemalże zadumy.
    Figurki Boruty, stworzone przez rzeźbiarzy młodszego pokolenia m.in. Henryka Adamczyka, Władysława Baranowskiego, Henryka Bednarka, Andrzeja Dębowskiego, Tadeusza Kacalaka, Antoniego Kamińskiego, Jadwigę Matusiakową, Zbigniewa Szczepańskiego, Stanisława Szymczyka czy Andrzeja Wojtczaka - pozostają bliskie jego wyobrażeniom , znanym z popularnych baśni i legend. Jednakże prace tych twórców charakteryzują się nowym spojrzeniem na starego diabła i oryginalnym, niejednokrotnie bardzo zaskakującym potraktowaniem, nieobcego im tematu.
    W regionie łęczyckim, w dalszym ciągu nie brakuje ludzi, przekonanych o istnieniu Boruty i jego aktywnej działalności. Dowodzą tego kolejne i wciąż pojawiające się opowieści. Osoby przekonane , że spotkały się z diabłem twierdzą, że paradoksalnie, posiada on w sobie wiele cech ludzkich. Do tych najbardziej nagannych należy - nadmierna skłonność do pijaństwa, awantur i burd. Inne zaś, jak umiłowanie zabaw, tańców i afekt do płci pięknej - przyjmowane są ze zrozumieniem i nie wywołują większego zgorszenia.
    Boruta jest także czartem bardzo pomysłowym i sprytnym, bowiem w zależności od okoliczności i sytuacji, potrafi wcielać się w różne postaci. A kiedy zmienia swoje kostiumy, nie pozbywa się przy tym ani swych piekielnych umiejętności, ani diabelskich atrybutów.
    Najbardziej znany jest oczywiście Boruta szlachcic- pan na zamku w Łęczycy. Wyobrażany jest w kontuszu, z szablą przy boku i w czapce, figlarnie zsuniętej na czoło, odsłaniającej rogi. Budzi respekt swoją krzepą i siłą± . Nikt nie może się z nim mierzyć na szable, bo za pierwszym złożeniem, wytrąca przeciwnikowi broń z ręki.
     Kiedy diabeł wyzbywa się ludzkiej postaci i zrzuca kontusz - zamienia się w sowę. Spotkać go wtedy można w lochach zamkowych, gdzie siedzi na beczce pełnej złota i pilnie strzeże, zgromadzonych tam skarbów.
    Najbliżej powszechnym wyobrażeniom o sile nieczystej pozostaje Boruta czarny, zwany też Borutą tumskim. Jest cały pokryty sierścią, ma ogon, rogi, widły i często, zamiast jednej nogi - kopyto. To on próbował przewrócić XII-wieczną kolegiatę romańską, w leżącym nieopodal Łęczycy - Tumie. Do dzisiejszego dnia , na południowo- wschodniej ścianie wieży kościoła, widoczne są ślady jego pazurów.
    Na łąkach, otaczaj±cych Łęczycę spotkać można Borutę błotnego. Jest wtedy ptakiem z dużymi skrzydłami, którymi otula się jak płaszczem.
    Podłęczyckie mokradła dają schronienie Borucie topielcowi, przedstawianemu jako ogromna ryba z rogami.
    W upalne dni, na rozstajach polnych dróg, tańczy diabeł. Kręci się jak fryga i młynkuje wokół własnej osi, unosz±c do góry słup piasku i kurzu. To Boruta, nazywany wietrnym.
    Pola i pastwiska to ulubione tereny Boruty kusego, natomiast między ludĽmi - bywa Boruta panek i Boruta fircyk.
    Na drodze do Łęczycy, tuż pod samym miastem, od czasu do czasu pojawia się Boruta siłacz. To ten, co sam karetę z błota potrafi wyciągnąć.
    Mieszkańcy Łęczycy i okolic opowiadają też, że diabeł coraz chętniej wciela się w różnorodne zwierzęta. Widywany więc bywa jako kogut, królik, kot, zają±c lub ogromny, czarny pies z grubym łańcuchem na szyi. Czasem diabeł zamienia się w dziką kaczkę lub konia o trzech twarzach, który nocą galopuje po polach. Prócz tego, Boruta potrafi przybierać postać zjawisk atmosferycznych i niebezpiecznych żywiołów, staj±c się rozszalałym ogniem lub gwałtownym wichrem.
    W naszej, liczącej ok. 400 eksponatów muzealnej kolekcji rzeźb demonicznych, większość rzeźb to poszczególne wcielenia diabła Boruty. Uzupełniają je wizerunki innych, znanych czartów m.in. Lucyfera, Belzebuba, Rokity, Fugasa , Srali. Jest także diabeł browarniak i parobek, diabeł wenecki i wieśniaczy, diabeł kradnący sieci i sk±pny w wodzie święconej oraz wszelkiego rodzaju bezimienne diabełki leśne i błotne z wielu stron Polski. Są też bardzo współczesne diabły przemysłowe, diabeł naturysta i diabeł chuligan.
    W kolekcji znajdują się rzeźby, ilustrujące mniej lub bardziej znane legendy np. o czartowskim kamieniu, o diabelskim młynie, o mądrym rybaku, o tańcującej gospodyni i o diabłach oporowskich. Są figury, odzwierciedlające popularne przysłowia m.in.: "Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle" i "Modli się pan pod figurą, a diabła ma za skórą".
    Muzeum w Łęczycy, jako jedyne w Polsce, posiada zbiór dużych rzeźb plenerowych. Wśród nich znajdują się figury, wyobrażające m.in. Borutę górnika, bartnika i zakonnika, jest Boruta z dziewczyną, fajką, kielichem, beczką, jest nawet cała diabelska orkiestra, grająca na przedziwnych instrumentach.
    RzeĽby wykonano w drewnie lipowym lub topolowym. Są malowane farbami wodnymi lub pozostawione w naturalnym kolorze drewna. Prócz drewnianych, Muzeum posiada w swojej kolekcji, prace ceramiczne i ceglane , a także wykute w żelazie i kamieniu.
    Wybrane rzeĽby prezentowane są na stałej ekspozycji muzealnej, w oprawie scenograficznej Aleksandry i Andrzeja Kacprzaków. Nawiązuje ona do nizinnego krajobrazu okolic Łęczycy z jego specyficzną, bagienną roślinnością oraz eksponuje charakterystyczne sylwetki miejscowych, zabytkowych budowli. Poszczególne figury tworzą grupy, odpowiadające treściom najpopularniejszych legend o Borucie. Ogladając wystawę, można więc uzyskać odpowiedź na pytanie: dlaczego diabeł jest panem na zamku w Łęczycy oraz dowiedzieć się, jak budowano kolegiatę w Tumie. Można także zabawić się z Borutą w karczmie i potańczyć z nim na piątkowskiej majówce. Można wreszcie wspólnie z diabłem przemieszczać się w czasie i poznawać wybrane fragmenty polskiej historii. Ekspozycja stwarza umowną okazję wejścia do zamkowych lochów i wędrówki diabelskim szlakiem, przez łąki do Tumu.
    Poza tym, na wystawie naprawdę można zobaczyć diabła Borutę, a nawet się z nim sfotografować!

                                                                                          Anna Dłużewska- Sobczak


DZIAŁ ARCHEOLOGICZNY



SALA PIERWSZA

Ekspozycja w sali pierwszej przedstawia najdawniejsze dzieje regionu łęczyckiego, prezentując w układzie chronologicznym kulturę materialną i duchową minionych społeczeństw. Znaczącą większość zgromadzonych tam zbiorów stanowią znalezione przypadkowo zabytki ofiarowane muzeum przez osoby prywatne. Eksponaty zostały pogrupowane pod względem chronologicznym począwszy od najstarszych, datowanych na młodszą epokę kamienia (4200-1700 p.n.e.), poprzez młodsze pochodzące z epoki brązu i żelaza (1700-750 p.n.e.) na zabytkach z okresu późnolateńskiego i rzymskiego kończąc (150 p.n.e.-375 n.e.). Spośród narzędzi kamiennych i krzemiennych, przedmiotów brązowych, żelaznych i ceramicznych na uwagę zasługuje cembrowina studni z początków naszej ery odkryta na terenie kopalni w Łęczycy oraz monety rzymskie, świadczące o istnieniu na ziemi łęczyckiej szlaku handlowego z Cesarstwa Rzymskiego na tereny nadbałtyckie.


SALA DRUGA

Sala druga poświęcona jest najwcześniejszym dziejom średniowiecznej Łęczycy i reprezentowana jest przez materiał zabytkowy pozyskany drogą badań wykopaliskowych prowadzonych w latach 1948-1959 na grodzisku oraz w kolegiacie tumskiej. W części prezentującej grodzisko ukazane zostały eksponaty świadczące o jego militarnym oraz społeczno-gospodarczym charakterze, m.in. liczne groty bełtów, groty strzał i oszczepu, ostrogi, fragmenty podków, noże żelazne, haczyki na ryby, igły, przęśliki, kościane łyżwy i wiele innych. Na szczególną uwagę zasługuje grupa kościanych i rogowych przedmiotów, zdobionych misternie wykonanym ornamentem roślinnym i geometrycznym, którą reprezentują okładziny noży i oprawki, igielnik oraz hetka (guz do spinania szat), a także przedmiot kościany zwieńczony rzeźba sokoła o niewiadomym przeznaczeniu. Nie brakuje również różnego rodzaju amuletów, będących realnym świadectwem wierzeń pogańskich, a wymienić należy tutaj brązową kaptorgę, czyli schowek na talizmany czy zdobiony miniaturowy toporek z brązu, który dotarł do łęczyckiego grodziska z terenu Rusi. Importem jest także brązowy rozdzielacz rzemieni do uzdy pokryty ornamentem zwierzęcym, pochodzący z ziem skandynawskich oraz służący jako ozdoba dzwoneczek z brązu o proweniencji wschodniobałtyjskiej. Większą uwagę warto zwrócić na grupę średniowiecznych monet oraz zespół pierścionków, wykonanych m.in. ze złota, srebra czy szkła, wśród których wyróżnia się zdobiony rozetą srebrny sygnet pieczętny. Wszystkie zabytki są depozytem Instytutu Historii Kultury Materialnej PAN w Łodzi. W części wystawy poświęconej Archikolegiacie p.w. NMP i św. Aleksego w Tumie umieszczono autentyczne romańskie detale architektoniczne, wydobyte w trakcie wykopalisk, jak również plany ukazujące efekty tychże prac oraz szkice i fotografie budowli w różnych okresach jej istnienia. Nie zabrakło także fotograficznej prezentacji portalu północnego, w którego tympanonie widnieje Bogurodzica, Maria Teotokos, patronka dworu cesarskiego Ottonów oraz rekonstrukcji XII-wiecznej polichromii z apsydy zachodniej z wizerunkiem Chrystusa Pantokratora. Najważniejszymi eksponatami, pochodzącymi z grobów dostojników kościelnych odsłoniętych wewnątrz kolegiaty, są XII- i XIII-wieczne srebrne naczynia liturgiczne, krucyfiks oraz złoty pierścień z ametystem – przedmioty będące unikatem w skali Polski. Na wystawie znajduje się także fotografia przedstawiająca staurotekę bizantyjską, średniowieczny złoty relikwiarz, który do czasów ostatniej wojny przechowywany był w kolegiacie oraz fotokopia Bulli Gnieźnieńskiej z 1136 r., w której pojawił się zapis o łęczyckim opactwie NMP. W sali umieszczone zostały ponadto dwie makiety: jedna z nich ukazuje fragment grodziska z umocnieniami z III fazy jego istnienia (XI-XIII w.), zaś druga – zabudowania klasztoru benedyktynów, którego fundamenty odkryto we wnętrzu romańskiej kolegiaty w Tumie.
                                                                                          Patrycja Zasadzka

Muzeum w Łęczycy, ul. Zamkowa 1, 99-100 Łęczyca,
Biuro: tel/fax (0-24) 721-89-97, Zamek-obsługa turystyczna: tel. (0-24) 721-24-49, www.zamek.leczyca.pl, e-mail:muzeum@zamek.leczyca.pl


Informujemy, iż na stronie zamek.leczyca.info.pl są wykorzystywane pliki cookies. Stosujemy je w celach zapewnienia maksymalnej wygody użytkowników przy korzystaniu z naszego serwisu. Jeśli nie wyrażasz zgody - zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Dowiedz się jak to zrobić i przeczytaj naszą Politykę Cookies.

administrator M.Koperkiewicz